Symbole budownictwa – Wieża Eiffla

Zastanawiając się, jaka budowla jest najbardziej znana w Europie nie trudno sobie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno żałował będzie ten, kto nie zobaczy na własne oczy Bazyliki św. Piotra w Watykanie, czy rzymskiego Koloseum. Powinno się również udać do Hiszpanii zobaczyć Słynną katedrę Sagrada Familia, a potem znowu wrócić do Włoch, zobaczyć nietypowo architekturę Wenecji położonej na tysiącu wysp. Jednak jeśli ktoś miałby szansę wybrać jedną budowlę, którą mógłby zobaczyć na własne oczy, na pewno skierowałby swoje kroki do Paryża. Oczywiście po drodze zajrzałby do Luwru i obejrzał Łuk Triumfalny, jednak to dopiero symbol Francji, Wieża Eiffla byłaby tym, przy którym każda osoba oniemiałaby z wrażenia. Budowla ta znajduje się w samym centrum miasta na Polu Marsowym.

Obok niej dumnie płynie Sekwana. Historia Wieży Eiffla rozpoczyna się w XIX wieku, kiedy w 1887 roku rozpoczyna się jej budowa. Trwa dwa lata, generalnym powodem wykonania tak nietypowej architektonicznie budowli była wystawa światowa, która właśnie wtedy miała mieć miejsce w Paryżu. Miała zostać zbudowana tylko na dwadzieścia lat, potem zbudzona, jednak jej twórca, wielki Gustaw Eiffel nie chciał, by dzieło jego życia przeszło bez echa. Miał rację. Po dziś dzień miliony ludzi kochają ten obiekt, setki zakochanych oświadczają się tam swoim drugim połówką, a turyści nigdy nie przestają robić zdjęć. Wieża Eiffla wysoka jest na 324 metry, a waży 10000 ton. Znajdują się na niej aż trzy tarasy widokowe, każdy na innej wysokości. Na samą górę można wjechać windą, bądź wspiąć się po schodach. Widok jest piękny. Przy słońcu i dobrej widoczności, panorama pokazuje tereny odległe od Paryża nawet o 50 kilometrów. Ciekawostką jest, że Wieża Eiffla aż do 1929 roku była najwyższym budynkiem świata. W tamtym roku przewyższył ją amerykański Chrysler Building. Obecnie, wiele obiektów jest dużo wyższych nie paryska wieża. Jednak z pewnością żaden z nich nie będzie, ani tak sławny, ani tak chętnie odwiedzany przez turystów, jak jest Wieża Eiffla.

Dodaj komentarz



Szukaj

Kalendarz

    Sierpień 2018
    P W Ś C P S N
    « Lis    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    2728293031  

Budownictwo

    Swego czasu w Polsce niezwykle trudno było znaleźć firmę budowlaną lub remontową, która jednocześnie nie ogłaszałaby się jako firma rodzinna, działająca od pokoleń i tym samym gwarantująca jednolitą jakość usług. Dzisiaj sytuacja ta się właściwie nie zmienia – tyle że firmy przestają być już w pełni rodzinne, za to wypełnione znajomymi znajomych i przyjaciółmi przyjaciół, szukającymi pracy po znajomości. Nie zmienia to jednak faktu, że budownictwo wciąż pozostaje w naszym kraju branżą kojarzoną z typową rodzinną tradycją. Wiele ogromnych, ogólnopolskich spółek budowlano-remontowych zaczynało właśnie od bycia małymi, rodzinnymi firmami działającymi wyłącznie na lokalnym rynku. Rosnące zapotrzebowanie na usługi budowlane sprawiło zaś, że firmy takie zaczęły pozyskiwać klientów z zewnątrz, spoza miast i regionów, w której do tej pory funkcjonowały.
    Z czasem zakres działalności rodzinnych firm również się zmieniał: zajmowały się dodatkowo remontowaniem domów, wymianą przeróżnych instalacji czy doradztwem w zakresie aranżacji, a coraz częściej ich domeną było również wykańczanie wnętrz. Rodzinne firmy szybko pięły się w górę budowlanego rynku głównie za sprawą swojej ogromnej dyspozycyjności – imały się każdych prac i każdych zleceń, aby tylko zaistnieć wśród rosnącej i pojawiającej się z każdej strony konkurencji. Współczesna architektura budowlana znacznie ukróciła jednak możliwości małym firmom, które nie tylko nie mają wystarczających środków na realizację niektórych projektów, ale nie posiadają również odpowiedniego zaplecza technicznego i technologicznego. Nowoczesne przemiany w budownictwie sprawiły, że firmy rodzinne ponownie zmuszone zostały do powrotu na swój regionalny i lokalny rynek i świadczenie swoich usług wyłącznie w ograniczonym zakresie. Taka sytuacja w żaden sposób nie pomaga w rozwoju rodzinnej firmy budowlanej. Wręcz przeciwnie, znacznie ją hamuje, a w wielu przypadkach nawet cofa, co z kolei okazuje się poważnym ciosem dla całego rynku nieruchomości, na którym wymiera konkurencja i który staje się coraz bardziej zmonopolizowany przez największe spółki developerskie.