Białołęka mieszkania

Jak się okazuje, Facebook nie musi służyć tylko spędzaniu czasu na zabawie i integracji ze znajomymi. Bowiem na tym portalu społecznościowy mogą być również przeprowadzanie ciekawe ankiety dotyczące nieruchomości. Jedna ze znanych agencja przeprowadziła dla użytkowników tego portalu badanie dotyczące ich stanowiska na temat, czy lubią jeśli w ich dziennym pokoju jest od rana słonecznie. Ponad 60 procent badanych wypowiedziało się, że woli, żeby to właśnie o poranku w ich dziennym pokoju było jasno. Wniosek z tego jest prosty. Najtrudniej będzie zatem sprzedać mieszkanie, którego okna wystawione są wyłącznie na północ.

Potencjalni nabywcy, tak samo jak użytkownicy portalu społecznościowego zdecydowanie preferują, żeby słońce witało ich o poranku, nie zaś późnym popołudniem. Okazuje się, że najłatwiej jest sprzedać mieszkanie, którego okna wychodzą na wschód, potem zaś na zachód. W najgorszej sytuacji znajdują się zatem właściciele mieszkań, których okna wychodzą na północ. Muszą się oni liczyć z faktem, że czas, jaki będzie im potrzebny na sprzedaż mieszkania dla młodych wrocław, może być zdecydowanie dłuższy niż w przypadku mieszkań, w których okna wychodzą na wschód bądź zachód. Nieruchomości takie uznawane są za najmniej słoneczne, co często przesądza o decyzji potencjalnego nabywcy, który wolałby zdecydować się na mieszkanie, które jest nasłonecznione. Jakie są ku temu powody? Mieszkanie nasłonecznione jest dużo łatwiejsze i tańsze w utrzymaniu. Nie trzeba tak często i na długo zapalać światła, ponieważ światło słoneczne jest wystarczające. Przesądzający jest zaś sam okres zimy. Białołęka mieszkania nasłonecznione są dużo cieplejsze, dlatego kaloryfery mogą być wyłączone albo przynajmniej ustawione na dużo mniejsze zużycie energii, czy prądu. Zatem eksploatacja takiego mieszkania jest dużo tańsza. Nie dziwi więc nikogo, że mieszkania nasłonecznione cieszą się największym wzięciem wśród kupców, którzy wolą dołożyć trochę pieniędzy i wybrać mieszkanie z oknami na wschód bądź południe, niż z oknami na północ.

Dodaj komentarz



Szukaj

Kalendarz

    Lipiec 2018
    P W Ś C P S N
    « Lis    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

Budownictwo

    Swego czasu w Polsce niezwykle trudno było znaleźć firmę budowlaną lub remontową, która jednocześnie nie ogłaszałaby się jako firma rodzinna, działająca od pokoleń i tym samym gwarantująca jednolitą jakość usług. Dzisiaj sytuacja ta się właściwie nie zmienia – tyle że firmy przestają być już w pełni rodzinne, za to wypełnione znajomymi znajomych i przyjaciółmi przyjaciół, szukającymi pracy po znajomości. Nie zmienia to jednak faktu, że budownictwo wciąż pozostaje w naszym kraju branżą kojarzoną z typową rodzinną tradycją. Wiele ogromnych, ogólnopolskich spółek budowlano-remontowych zaczynało właśnie od bycia małymi, rodzinnymi firmami działającymi wyłącznie na lokalnym rynku. Rosnące zapotrzebowanie na usługi budowlane sprawiło zaś, że firmy takie zaczęły pozyskiwać klientów z zewnątrz, spoza miast i regionów, w której do tej pory funkcjonowały.
    Z czasem zakres działalności rodzinnych firm również się zmieniał: zajmowały się dodatkowo remontowaniem domów, wymianą przeróżnych instalacji czy doradztwem w zakresie aranżacji, a coraz częściej ich domeną było również wykańczanie wnętrz. Rodzinne firmy szybko pięły się w górę budowlanego rynku głównie za sprawą swojej ogromnej dyspozycyjności – imały się każdych prac i każdych zleceń, aby tylko zaistnieć wśród rosnącej i pojawiającej się z każdej strony konkurencji. Współczesna architektura budowlana znacznie ukróciła jednak możliwości małym firmom, które nie tylko nie mają wystarczających środków na realizację niektórych projektów, ale nie posiadają również odpowiedniego zaplecza technicznego i technologicznego. Nowoczesne przemiany w budownictwie sprawiły, że firmy rodzinne ponownie zmuszone zostały do powrotu na swój regionalny i lokalny rynek i świadczenie swoich usług wyłącznie w ograniczonym zakresie. Taka sytuacja w żaden sposób nie pomaga w rozwoju rodzinnej firmy budowlanej. Wręcz przeciwnie, znacznie ją hamuje, a w wielu przypadkach nawet cofa, co z kolei okazuje się poważnym ciosem dla całego rynku nieruchomości, na którym wymiera konkurencja i który staje się coraz bardziej zmonopolizowany przez największe spółki developerskie.