Co szkodzi oknom na budowie?
Odbiór nowego mieszkania wymaga ogarnięcia fachowym okiem wielu rzeczy naraz. Dziś radzimy wam zerknąć, jak wyglądają okna. Czy zdradzają może, jak się z nimi obchodzono podczas budowy?
Bezawaryjne działanie stolarki okiennej przez długie lata jest możliwe pod warunkiem odpowiedniego jej składowania na placu budowy, a potem właściwych warunków i sposobu montażu. W przeciwnym wypadku może się okazać, że nowe, nawet najlepsze okna ulegną uszkodzeniu. Badania na zlecenie firmy Stolbud Włoszczowa S.A., przeprowadzone na kilku budowach, gdzie zamontowano okna i drzwi drewniane tego producenta, wykazało, jak wielu zniszczeń mogą doznać okna podczas budowy, ich skala zaskakuje.
Oczywiście nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy okna po dostarczeniu na budowę były przechowywane w odpowiednich warunkach. Te wprawdzie są zabezpieczane przez producenta, jednak pozostawienie ich przez dłuższy czas na placu budowy, może ujemnie odbić się na ich parametrach fizycznych, na skutek niesprzyjającego oddziaływania warunków atmosferycznych. To tym bardziej prawdopodobne, gdy opakowanie zostanie przedwcześnie zdjęte lub zniszczone. Z drugiej strony jest to niewskazane również z powodu możliwych zabrudzeń, które potem trudno będzie usunąć. Mowa o szkodliwym działaniu tynku czy wapna, powodującego np. korozję metalowych okapników albo zniszczenie ekologicznych wodorozcieńczalnych lakierów czy silikonu uszczelniającego szyby. Równie szkodliwy jest pył, powstający w trakcie robót wykończeniowych, np. podczas szlifowania ścian i podłóg, a osiadający na okuciach, co w przyszłości może powodować problemy z eksploatacją okien.
Nawet, gdy okna montowane są krótko po dostarczeniu na budowę, ważne by wcześniej zakończone zostały prace mokre w budynku. Odwrócenie tej kolejności może bowiem oknom zaszkodzić w sposób nieodwracalny. Przykładowo, na skutek bardzo wysokiego zawilgocenia może wystąpić zjawisko powierzchniowej kondensacji pary wodnej, a w efekcie rozwój grzybów i pleśni. Wykroplenia dotyczą nie tylko ścian budynku, ale i poszczególnych elementów okiennych: nadproży, ościeżnicy, szyb - wzdłuż aluminiowych ramek, woda może osiadać również w szczeblinach i na okuciach, a nawet wnikać pod szybę. Długotrwałe jej działanie może powodować nie tylko korozję metalowych elementów okuciowych, ale i zawilgocenie drewnianych ram, ich pęcznienie i wypaczanie się.
Oczywiście wskazane przykłady mają przede wszystkim unaocznić, jak beztroska na budowie i niewłaściwe obchodzenie się z materiałami odbić się może na ich jakości i późniejszym użytkowaniu budynku. Dlatego, uważniej przyglądajmy się oknom, kiedy odbieramy mieszkanie od dewelopera. Z kolei budując dom, nie zaszkodzi dodatkowo sprawować własny nadzór budowlany. Nie bez powodu przecież utarło się mówić: pańskie oko konia tuczy...
Źródło: Stolbud Włoszczowa S.A.
Opracowanie tekstu: Redakcja
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy





