TermoDom.pl

Newsletter

Wielorodzinne budynki...

Niepewna sytuacja na rynku paliw, rosnące ceny energii, a przy tym coraz bardziej świadoma... więcej

Hydroizolacja od...

Solidne zabezpieczenie budynku przed działaniem wody przekłada się na bezpieczeństwo... więcej

Badania termowizyjne

Badanie termowizyjne jest coraz popularniejszą metodą sprawdzania izolacyjności cieplnej... więcej

Błędne założenia RnS

Błędne założenia RnS

Dlaczego Rodzina na Swoim to eldorado dla deweloperów? Otóż ktoś coś przeoczył, a w efekcie, zdawałoby się, drobnego błędu, korzystają właśnie oni. Jakim sposobem?

Sprawie dokładniej przyjrzano się po ostatniej, październikowej, korekcie limitów cen. Te uśredniane są na podstawie dwóch ostatnich odczytów publikowanego co pół roku wskaźnika.

przeliczeniowego kosztu odtworzenia metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Ostatecznie jednak uzyskany tak wskaźnik mnożony jest przez współczynnik 1,4.
Niby czysta matematyka, a więc nie ma miejsca, aby pomajstrować przy limitach. Tymczasem błędne są już same założenia  programowe. Dane do wyliczenia wskaźnika pochodzą wprawdzie z Głównego Urzędu Statystycznego, ale ten otrzymuje je od deweloperów. Każdy z nich zobowiązany jest informowania GUS-u o rozpoczętych inwestycjach, ich terminach rozpoczęcia i ukończenia oraz o kosztach… Niestety dane te nie są w żaden sposób weryfikowane, co oznacza, że deweloperzy mają w tej kwestii dowolność. To zaś oznacza, że deklarowane koszty budowy mieszkań zamiast spadać wciąż rosną. Tylko na przestrzeni ostatniego półrocza, wg obwieszczenia Wojewody Mazowieckiego, skoczyły w górę o 19 proc. z 5912 do 7.060 złotych. W efekcie limity wzrosły w październiku z 8.013,88 zł do 9.080,40 zł.

I właściwie wszystko w porządku, bo więcej mieszkań uda się kupić w ramach programu Rodzina na Swoim. Nie o to jednak chodziło, nie o wsparcie deweloperów i podniesienie ich sprzedaży, ale o pomoc młodym ludziom, będącym na tzw. dorobku, w zakupie własnego M. Tymczasem wyższe deklarowane wskaźniki odtworzeniowe wyglądać mogą jak zmowa branży, która celowo zawyżała koszty w celu zachowania wysokich limitów w Warszawie, mając na uwadze, że od stycznia 2011 roku obowiązywać będzie niższy współczynnik (1,3 zamiast 1,4).

Na limitach RnS sprawa się jednak nie kończy, bo wysokie wskaźniki odtworzeniowe uderzają w kredytobiorców (którym banki i ubezpieczyciele podnoszą - na ich podstawie -  stawki składek ubezpieczeniowych) oraz w najemców, bo wskaźniki wpływają również na czynsze. Na koniec wreszcie warto zastanowić się, jaki ma to wpływ na budżet, w którym i tak brakuje pieniędzy. Wyższe limity oznaczają przecież wyciek państwowego grosza na dofinansowanie zakupu domów wartych nawet ponad milion złotych. Nie powinno nas zatem dziwić, że rząd wycofuje się z programu, który nie spełnia swojego zadania.
12-10-2010
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Ogrzewanie podłogowe...

W długie zimowe wieczory ogromne znaczenie ma komfort cieplny w domu. Jednym ze sposobów... więcej

Docieplenie metodą...

Jest to najpopularniesza metoda docieplania budynków, wykonywana jest na styropianie lub na... więcej

Ściany

Ściany to podstawa każdego domu. Pełnią funkcję konstrukcyjną - to na nich opiera się... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy