Burdż Chalifa

Dzieci czasem stając przed najwyższym wieżowcem w mieście, mówią, że pnie się on do nieba i na pewno jest najwyższy na świecie. Ich marzeniem jest stanąć na dachu budynku i być królem świata. Dziecięce marzenia nie są w stanie ogarnąć faktu, że najwyższy budynek na świecie jest tak naprawdę dużo, dużo wyższy niż jakikolwiek wieżowiec, w jakimkolwiek mieście. Co najciekawsze, wcale nie znajduje się w Stanach Zjednoczonych, choć właśnie tam, zlokalizowane są najwyższe budynki na świecie. Niebotycznie wysoki Burdż Chalifa znajduje się w Dubaju, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ma wysokość 829 metrów, co daje niewiarygodnie dużą liczbę pięter, aż 163. Jest to budynek bardzo nowoczesny, który powstawał w latach 2004 – 2009.

Koszt jego wybudowania to zawrotna kwota 1,5 miliarda dolarów. Otwarcie go uczyniło go najwyższą budowlą na ziemskim globie. Co ciekawe, zaprojektowany został przez firmę architektoniczną, która zbudowała między innymi amerykański Sears Tower, który przez wiele lat nosił miano najwyższego budynku na całym świecie. Burdź Chalifa jest nie tylko najwyższy, ale również jego wygląd jest bardzo oryginalny. Ma nawiązywać do architektury islamu, a także do słynnego kwiatu pustyni . Centralny rdzeń i trzy ramiona, które wraz z wysokością nadają mu lekkości są dobrze widoczne z daleka. Na samym szczycie znajduje się iglica. Najniższe piętra wieżowca zajęte są przez ekskluzywny hotel, którego wystrój wcale nie odbiega od cudowności samego budynku. Zajął się nim bowiem jeden z największych projektantów na świecie, Włoch Giorgio Armani. Hotele, baseny, restauracje to nie jedyne atrakcje, jakie funduje swoim gościom Burdż Chalifa. Również w tym wieżowcu znajduje się najwyżej na świecie położony taras widokowy. Znajduje się on na 124 piętrze. To nie wszystko, bowiem również tutaj znajduje się najwyżej na całym świecie położony meczet, jest to 158 piętro, oraz basen, który umiejscowiony jest na 76 piętrze. Pozostaje marzyć, że kiedyś i ten budynek zobaczy się na własne oczy.

Dodaj komentarz



Szukaj

Kalendarz

    Lipiec 2018
    P W Ś C P S N
    « Lis    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

Budownictwo

    Swego czasu w Polsce niezwykle trudno było znaleźć firmę budowlaną lub remontową, która jednocześnie nie ogłaszałaby się jako firma rodzinna, działająca od pokoleń i tym samym gwarantująca jednolitą jakość usług. Dzisiaj sytuacja ta się właściwie nie zmienia – tyle że firmy przestają być już w pełni rodzinne, za to wypełnione znajomymi znajomych i przyjaciółmi przyjaciół, szukającymi pracy po znajomości. Nie zmienia to jednak faktu, że budownictwo wciąż pozostaje w naszym kraju branżą kojarzoną z typową rodzinną tradycją. Wiele ogromnych, ogólnopolskich spółek budowlano-remontowych zaczynało właśnie od bycia małymi, http://dlafacetow.com.pl rodzinnymi firmami działającymi wyłącznie na lokalnym rynku. Rosnące zapotrzebowanie na usługi budowlane sprawiło zaś, że firmy takie zaczęły pozyskiwać klientów z zewnątrz, spoza miast i regionów, w której do tej pory funkcjonowały.
    Z czasem zakres działalności rodzinnych firm również się zmieniał: zajmowały się dodatkowo remontowaniem domów, wymianą przeróżnych instalacji czy doradztwem w zakresie aranżacji, a coraz częściej ich domeną było również wykańczanie wnętrz. Rodzinne firmy szybko pięły się w górę budowlanego rynku głównie za sprawą swojej ogromnej dyspozycyjności – imały się każdych prac i każdych zleceń, aby tylko zaistnieć wśród rosnącej i pojawiającej się z każdej strony konkurencji. Współczesna architektura budowlana znacznie ukróciła jednak możliwości małym firmom, które nie tylko nie mają wystarczających środków na realizację niektórych projektów, ale nie posiadają również odpowiedniego zaplecza technicznego i technologicznego. Nowoczesne przemiany w budownictwie sprawiły, że firmy rodzinne ponownie zmuszone zostały do powrotu na swój regionalny i lokalny rynek i świadczenie swoich usług wyłącznie w ograniczonym zakresie. Taka sytuacja w żaden sposób nie pomaga w rozwoju rodzinnej firmy budowlanej. Wręcz przeciwnie, znacznie ją hamuje, a w wielu przypadkach nawet cofa, co z kolei okazuje się poważnym ciosem dla całego rynku nieruchomości, na którym wymiera konkurencja i który staje się coraz bardziej zmonopolizowany przez największe spółki developerskie.